Dolina Popradu o wschodzie Słońca
Eliaszówka • Góry Lubowelskie • 800 m n.p.m.

Magury

Miejsce, do którego wracam — żeby pomyśleć, popracować w ciszy, posłuchać starych historii albo po prostu patrzeć, jak mgła otula dolinę Popradu.

Motto miejsca
„Trzeba umieć marzyć”
WITAJ NA ZBOCZU GÓRY
Magury to niewielki przysiółek na jednym ze zboczy Eliaszówki, w Górach Lubowelskich — wschodnim przedłużeniu Beskidu Sądeckiego. Stoi tu stara, drewniana chata, do której od lat wracam.

Z jednej strony widać stąd pasmo Radziejowej, z drugiej Jaworzynę Krynicką. W dole, niewidoczny zza lasu, płynie Poprad, a nad nim rozłożyła się Piwniczna-Zdrój. To strony, z których pochodzą moi przodkowie — górale znad Popradu, nazywani też czarnymi góralami.


Przestrzeń & Krajobraz
Chata na Magurach

Chata stoi na wysokości około 800 m n.p.m., na zboczu Eliaszówki (1023 m n.p.m.) — najwyższego szczytu Gór Lubowelskich, pasma będącego geograficznym przedłużeniem Pasma Radziejowej w kierunku wschodnim, na granicy polsko-słowackiej. To już nieco dziksza, mniej znana część Beskidu Sądeckiego — puste, faliste grzbiety, hale i polany, coraz bardziej zarastające lasem, odkąd zanikł tu tradycyjny wypas.

Z okolic chaty roztaczają się dwa zupełnie różne widoki. W jedną stronę — Radziejowa, najwyższy i najbardziej rozpoznawalny szczyt Beskidu Sądeckiego. W drugą — łagodne pasmo Jaworzyny Krynickiej. Pomiędzy nimi, w dole, płynie Poprad — z chaty go nie widać, ale to on wyznacza rytm okolicy, a nad jego brzegiem leży Piwniczna-Zdrój.

„Latem łąki wokół chaty pełne są traw i polnych kwiatów, jesienią i o poranku doliną snuje się mgła, a wieczorami słońce chowa się za Obidzą. To miejsce, które zmienia się z każdą porą dnia i roku — i za każdym razem wygląda inaczej.”


800 m MAGURY
1023 m ELIASZÓWKA
Poprad W DOLINIE
Rzeźbiona deska znad wejścia
„Trzeba umieć marzyć”

Motto tego miejsca towarzyszy mi od ponad 20 lat. Kiedy jeszcze nie miałem domu, a o swoim miejscu w górach marzyłem, poprosiłem rzeźbiarza z Bielska-Białej, pana Edwarda Stanclika o napis na jesionowej desce przywiezionej z Zaczerczyka, sąsiedniego przysiółka. Ten napis jest ze mną do dzisiaj.

Czas na marzenia i zwolnienie biegu

Hasło „Trzeba umieć marzyć” towarzyszy mi od tamtego czasu, ujawniając coraz to nowe znaczenia. To właśnie te słowa najlepiej opisują, po co powstaje ta strona.

Chata na Magurach to miejsce, w którym łatwo zwolnić, popatrzeć na góry i pozwolić sobie na to, czego na co dzień często brakuje — czasu na marzenia. Tu piszę, odpoczywam, czasem pracuję. I chętnie dzielę się tym miejscem z innymi — bardziej i mniej znajomymi gośćmi, którzy tu trafiają.

Dziedzictwo Karpat
Pasterze, ziemia i korzenie
Magura, czyli samotna góra

Nazwa przysiółka — Magury — nie jest przypadkowa. To słowo pochodzenia wołoskiego, które w języku dawnych karpackich pasterzy oznaczało samotny, wyodrębniony masyw górski, wybijający się ponad okoliczny teren.

Wołosi, wędrowni pasterze przemierzający Karpaty od Bałkanów aż po Beskidy, zostawili po sobie w tych górach mnóstwo takich nazw — magury, kiczery, przysłopy, połoniny. Większość z nich do dziś opisuje krajobraz, choć niewielu wie już, skąd się właściwie wzięły. Nazwa tego miejsca jest małą historią i śladem ludzi, którzy szli przez te góry na długo przed chatą.


Ślad wołoskiego osadnictwa pasterskiego

Czarni Górale znad Popradu

Moje rodzinne korzenie sięgają właśnie tych stron — okolic Piwnicznej i doliny Popradu. To ziemia górali nadpopradzkich, nazywanych też czarnymi góralami lub góralami rytersko-piwniczańskimi.

To odrębna grupa etnograficzna — inna niż górale łąccy czy podhalańscy. Nazwa „czarni” wzięła się od stroju: ciemnobrązowego, niemal czarnego sukna, z którego szyto tu ubrania. Żyli z pasterstwa, uprawy roli na stromych polach i pracy w lesie. Zostawili po sobie bogatą gwarę, pieśni i opowieści, które chcę na tej stronie powoli ocalać od zapomnienia.


Region rytersko-piwniczański • Nadpopradzie

Bądźmy w kontakcie
Zapraszam do kontaktu

Ta strona dopiero powstaje — będzie rosnąć razem z historiami, które chcę tu opowiedzieć: o tym miejscu, o górach dookoła i o ludziach z nim związanych, dawnych i dzisiejszych. Historiami Przechodniów, których zauważony nad drzwiami napis na chwilę zatrzymał, być może zastanowił lub zmienił. Jeśli trafiliście tu przypadkiem albo szukaliście czegoś o Magurach, Eliaszówce czy góralach znad Popradu — zapraszam do zaglądania częściej.

Zostaw wiadomość lub dobre słowo
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.